Post troszeczkę zapoznawczy. O ile o swoim prywatnym życiu staram się nie mówić, tak ciężko byłoby uniknąć tematu moje "fit życia". A więc w dzisiejszym poście troszeczkę o tym co i ile jem, jak trenuję oraz jak radzę sobie z prowadzeniem aktywnego trybu
Dieta
Jeżeli chodzi o posiłki to jem je 4 w ciągu dnia w odstępach 4-5 godzinnych. Sprawdziłam już na sobie, że jest to najbardziej optymalna opcja w moim przypadku: porcje są spore, więc nie jestem między nimi głodna, wystarczą mi dwa pojemniki zabierane ze sobą na uczelnię i współgrają z długością moich zajęć.
Staram się jeść różnorodnie, mam kilkanaście propozycji posiłków (oprócz obiadów), którymi żongluję sobie w zależności od dostępnych produktów i tego na co mam ochotę (myślę, że wkrótce pojawi się na ten temat obszerniejszy post). Staram się jeść dużo warzyw, królują u mnie omlety, pancakesy i sałatki. Nie jem słodyczy, fastfoodów, staram się opierać swoją dietę na prostych i tanich produktach dostępnych dla każdego. Nie stosuję także żadnej z diet eliminacyjnych (np bezglutenowa, vege).
Ponadto liczę sobie kalorie oraz makro. Nie uważam, że jest to element niezbędny wszystkim, ale lubię mieć kontrolę nad tym co i ile jem. Często mam też problem z jedzeniem zbyt małej ilości kcal, aplikacja pozwala mi trzymać swoje odżywianie w ryzach. Nie jestem na żadnej diecie redukcyjnej ani na mase. Jeżeli chodzi o konkrety (wartości są orientacyjne, często nie udaje mi się zjeść idealnie co do grama):
- 2000 kcal
- 120 g białka
- 80 g tłuszczu
- 200 g węgli
Treningi

Póki co moim celem jest nabranie siły i wyrzeźbienie sylwetki. W tym celu mój plan treningowy wygląda następująco:
- 2 razy w tygodniu treningi pole dance
- 2 razy w tygodniu siłownia
- 1 raz w tygodniu interwały na rowerze stacjonarnym
Dodatkowe aktywności
Nie poprzestaję jednak na tym co opisałam powyżej, staram się wprowadzać drobne aktywności do swojego życia. Jedną z takich rzeczy jest codzienne rozciąganie. Zawsze wieczorem robię krótką rozgrzewkę i staram się poświęcić przynajmniej 15 minut na rozluźnienie i rozciągnięcie, ze szczególnym naciskiem na nogi (przygotowuję się do szpagatu).
Poza tym spaceruję ile mogę, a kiedy nie mogę (bo jest zbyt brzydka pogoda by wychodzić z domu)
odpalam sobie serial lub film i chodzę na steperze przed monitorem. Godzinna dziennie to moje minimum. Do takich aktywnych przerywników dnia, których nie zaliczam do treningu to także joga. Ćwiczę głównie z filmikami na youtube.
A jak u was wygląda dieta i treningi? Liczycie kalorie czy jecie intuicyjnie? Staracie się na co dzień wprowadzić drobne aktywności jak spacer czy joga? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz