Cześć!

Cześć!
Nie wiem jakim cudem tu zawędrowałeś, ale witam na moim blogu Fit po ludzku. Dlaczego taki a nie inny adres?
Nie jestem dietetyczką, trenerką personalną ani nawet fitnesiarą. Jestem zwykłym szarym człowiekiem, który w tym okrutnym świecie pełnym glutenu i cukru stara się prowadzić zdrowy i przede wszystkim racjonalny styl życia.
W życiu (w 90%, bo czasami jest ciężko) kieruję się zasadą chcę =  robię, także jedynym argumentem dla którego założyłam ten blog jest taki, że chciałam. Jest to moja forma fit-pamiętnika, miejsce do wylania swoich myśli i żalów, a także motywowania was (o ile istniejecie jacyś wy).
Jak to będzie? Nie wiem.
Jestem beznadziejna w pisaniu pierwszych notek, takich zapoznawczych.
Ale potem będzie już lepiej. Obiecuję, że się postaram.


Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz